Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
10 postów 12 komentarzy

"kropla drąży kamień..."

LESZEK ŻEBROWSKI - bezpartyjny, bez odznaczeń, bez... skrupułów tam, gdzie kłamią.

IDZIEMY NA MARSZ NIEPODLEGŁOŚCI!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Coraz mniej jest dziedzin naszego życia a nawet pojedynczych instytucji, które uratowały swą tożsamość i niezależność. Ale są one publicznie wyszydzane, ich działalność ograniczana, osoby z nimi związane ośmiesza się i ukazuje w krzywym zwierciadle.

 

 

Czara goryczy, jakiej doznajemy obecnie w Polsce, każdego dnia przepełnia się. Plugawa (tak, żeby nie użyć jeszcze mocniejszego słowa) propaganda sukcesu, postępu i europejskości (co już przecież absolutnie nic nie znaczy) ma zastąpić informację, analizy i jakąkolwiek dyskusję ze strony coraz bardziej aroganckiej władzy. Rację chce mieć we wszystkim wyłącznie władza. To autorytarna, z czasem wprost totalitarna pokusa każdej bezideowej ekipy, która zbyt długo ma wszystko – władzę, kasę państwową, instytucje i POsłuszne media, kontrolowane bezpośrednio i pośrednio.

Coraz mniej jest dziedzin naszego życia a nawet pojedynczych instytucji, które uratowały swą tożsamość i niezależność. Ale są one publicznie wyszydzane, ich działalność ograniczana, osoby z nimi związane – ośmiesza się i ukazuje w krzywym zwierciadle.

 

Polska to właśnie normalność a nie to, co jest teraz

To wszystko rodzi sprzeciw, bunt, nie chcemy bowiem żyć w kraju, w którym wszystko ma należeć do bezideowców, dla których „polskość to nienormalność”, tradycja jest niepotrzebna, lżona, mamy żyć wyłącznie tym, co nam serwują w przygłupiastych serialach i pokazują w programach „publicystycznych”, gdzie zakute łby jakoby dyskutują intelektualnie, uwrażliwiając się wyłącznie na antywartości i na prawdziwą nienormalność.

Ile można oglądać (post)towarzyszy z partii komunistycznej w roli… moralistów? Z partii,  która przez prawie pół wieku sprawowała w Polsce władzę z nadania obcego, wrogiego mocarstwa? Z partii, której protoplaści byli wrażą agenturą i którzy identyfikowali się ze zbrodniczymi praktykami ludobójczego ustroju a w licznych przypadkach byli umazani polską krwią funkcjonariuszami szeroko pojętego aparatu terroru.

 Nie były to pojedyncze przypadki – w Polsce po zakończeniu działań wojennych zamordowano kilkadziesiąt tysięcy ludzi! Krwawym represjom podlegały zarówno najwyższej miary elity, jak też tzw. zwykli ludzie, robotnicy, rzemieślnicy, chłopi, także studenci i uczniowie, nawet dzieci (tak, skazywano lub mordowano także osoby niepełnoletnie obojga płci). Praktycznie nikt nie poniósł za to żadnej kary. „Nowa”, tworzona po 1989 r. Polska szczególnie o to zadbała. Nie tylko „gruba kreska” temu służyła i nadal służy. Rodziny zaprzańców, morderców i złodziei rodem z „Polski Ludowej” mają się o wiele lepiej niż ci, którzy są potomkami represjonowanych.

 

Odzyskiwanie Polski ma sens

Powtórny pogrzeb ostatniego Prezydenta II RP Ryszarda Kaczorowskiego uzmysłowił nam, jak traktowana jest tradycja i i nasze poczucie godności. Premier wyleciał na Daleki Wschód – jeszcze jako „Słońce Peru”, przy okazji studiując zapewne wiedzę tajemną, jak na przemoczonych stadionach uprawiać ryż? Wrócił zapewne już jako „Słoń Singapuru”.

Prezydent wybrał się ponoć do Zakopanego, podziwiać… świstaki, których jest coraz więcej. Czy był z ulubioną fuzją? Tego się nie dowiemy.

Czy ktoś ma wątpliwości, jak będzie wyglądał pogrzeb Wojciecha Jaruzelskiego? Kto tam przybędzie w charakterze płaczków i zatroskanych wyjców, zawodzących, kto teraz będzie nas kochać i ratować przed agresją… sojuszników? I gdzie to będzie. A miejsce jest – mauzolea Bieruta, czy Marchlewskiego zajmują najbardziej atrakcyjne miejsca na warszawskich Powązkach i jest wokół nich bardzo dużo wolnej przestrzeni.

Trudno mówić, że pogrzeb Ryszarda Kaczorowskiego już był i miał (jakoby?) odpowiednią ceremonię ponad 2,5 roku temu. Wszak wtedy w Świątyni Opatrzności Bożej pochowano zupełnie inną osobę, choć akurat w rzetelnej identyfikacji zwłok Ryszarda Kaczorowskiego nie byłoby żadnych problemów.

Nasza „wadza” boi się coraz bardziej tego, jak ją przyjmuje lud… Co innego zorganizowane, zamknięte konwentykle we własnym gronie, co może pokazać w odpowiedni sposób zaprzyjaźniona i uzależniona telewizja. Ale „na żywo”, spontanicznie”? O nie, tego już pokazać się nie da. Dlaczego? Bo zamiast oklasków jest wyklaskiwanie, zamiast ochów i achów z zachwytu są gwizdy i buczenie. Więc może to nie jest tak całkiem… nasza władza? Jeśli tak, to odzyskiwanie Polski ma jak najbardziej sens.

 

Rządzą nami „pożyteczni dyletanci”

Odzyskiwanie to nie tylko marsz, czy nawet marsze. Nie tylko wiece i demonstracje, choć są one jak najbardziej potrzebne i mamy do nich jak najbardziej prawo. To musi być codzienna, wytężona praca. To także odzyskiwanie ogłupionych wyborców, którym mówi się, że jesteśmy radosną „wyspą” i dlatego nieustanne podnoszenie wszelkich podatków i opłat jest jak najbardziej wskazane i korzystne. Których się przekonuje (praktycznie siłą), że wydłużanie wieku emerytalnego odbywa się wyłącznie dla ich dobra, bo to przecież „nasze” państwo a w jego interesie leży, aby brać emeryturę jak najkrócej. Dyletanci, rządzący nami, to ludzie o powierzchowności ekonomów z zapyziałej Budy (na przykład Ruskiej, czy czegoś tam), dożynacze watahy, którzy nawet nie potrafią samodzielnie napisać sobie istotnego przemówienia, wynajmując do tego „szpeców” zagranicznych (a kto to opłacił?). Jednocześnie są to ludzie bardzo interesowni, obsiadają (rodzinnie i towarzysko) wszelkie instytucje, urzędy, agencje, spółki, jak szarańcza na afrykańskim Sahelu, która czyści wszystko do gołej ziemi. Po prostu „rodzina na swoim”, czyli sitwa partyjno-rodzinno-towarzyska na naszym!

Ale tu jest nasza ziemia i to są nasze instytucje! Naturalny dobór, jaki obowiązuje obecnie (czyli – naturalnie tylko „nasi”, teraz k… „my”!) jest niezwykle szkodliwy dla naszego kraju. Za to wszystko nieustannie płacimy każdego dnia a za coraz bardziej horrendalne długi, jakie są robione w naszym imieniu  - choć bez naszej zgody! - przeklinać nas będą potomni.

 

My idziemy spontanicznie, oni muszą…

Idziemy na Marsz Niepodległości manifestować nie tylko w rocznicę odzyskania niepodległości w 1918 r., ale przede wszystkim pokazać nasz znak sprzeciwu wobec tego, co się wokół nas dzieje, w dodatku naszym kosztem. Idziemy z biało-czerwonymi chorągwiami i flagami, z transparentami, głosząc na nich to, co dyktuje nam serce. To, co najbardziej boli „wadzę”, to fakt, że przyjeżdżamy i idziemy całkowicie spontanicznie, licząc się z represjami i atakami nie tylko lewacko-nazistowskich bojówek (które, jak się okazało, zostały otoczone opieką instytucji państwowych), ale też zamaskowanych POlicjantów. Ci wiedzą, że przecież działają „w napięciu i zdenerwowaniu”, zatem mogą bić, kopać i lżyć bezkarnie, mają bowiem po swojej stronie nie tylko rozgrzane sądy, ale i prokuraturę w charakterze swych… obrońców. Jeśli nawet zostaną ujawnieni i rozpoznani, to przecież śledczy uznają, że społeczna szkodliwość ich czynu… nie była znaczna. Czy to nie wyraźny dla nich sygnał, że można bić bezkarnie?

Dlatego nie przemieszczajmy się w pojedynkę, łączmy się w większe grupy. Miejmy w pogotowiu komórki i aparaty fotograficzne, kamery. Dokumentujmy wszystko. Unikajmy prowokacji, nie poddawajmy się wymuszonym przez drugą stronę emocjom. Pamiętajmy, że w Marszu biorą też udział osoby starsze, a także rodziny z dziećmi. Im należy się szczególna ochrona z naszej strony, muszą wiedzieć, że mogą liczyć na naszą pomoc w każdej sytuacji.

A oni? Niech idą, maszerują pod przewodem ch.rabiego, ręka w rękę z kombatańcem dwojga pseudonimów - jednym posługiwał się podczas wojny, drugim po wojnie. Bardzo długo konspirował. Tak, o tym mowa, który dopytywał się publicznie, „jaka komuna”? Już za to powinien zostać… marszałkiem.

Oni mogą spędzić trochę dyspozycyjnych urzędników i ich rodzin (tak onegdaj bywało z okazji 1 Maja), trochę pożytecznych idiotów, którzy pójdą na lep rządowo-WSIowych telewizji. Niech b. towarzysz Tomasz Nałęcz dwoi się i troi, pisząc okolicznościowe mówki pod kolejne pomniki, w starym stylu oczekując „jedności patriotyczno-moralnej narodu”. Nie ma i nie będzie takiej jedności, bo nic nas nie łączy a różni wszystko. Nie z naszej winy.

KOMENTARZE

  • MY idziemy na marsz spontanicznie, z potrzeby patriotyzmu i porywu serca
    kochającego OJCZYZNĘ ,a oni bo MUSZĄ by NAM się przeciwstawić ....cała ferajna z RUSKIEJ BUDY...
  • CEL MARSZU NIEPODLEGLOSCI
    Już jutro kolejny Marsz Niepodległości. Czas więc zastanowić się – co jest prawdziwym celem Marszu Niepodległości, organizowanego po raz drugi przez stowarzyszenie o tej samej nazwie, w którego skład wchodzą działacze narodowi z Obozu Narodowo-Radykalnego, Młodzieży Wszechpolskiej czy Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych.

    Wbrew wielu i częstym stwierdzeniom – Marsz nie jest tylko uczczeniem odzyskania przez Polskę niepodległości w roku 1918 – z tamtej niepodległości czy naszego charakteru narodowego tamtych lat – dzisiaj nie pozostało już praktycznie nic i trzeba zdawać sobie z tego sprawę. W dużej mierze przyczyną tego jest oczywiście wymordowanie elity narodowej w czasie wojny i półwiecznej okupacji Polski przez komunistów – bardzo często ideowych ojców czy dziadów ludzi, którzy dziś zażarcie walczą z Marszem Niepodległości. Wbrew opiniom innych – Marsz Niepodległości nie jest też próbą obrony obecnej “niepodległości” – gdyż takowej obecnie nie posiadamy, a mówienie jakoby byłoby inaczej można jedynie włożyć między bajki. Marsz Niepodległości nie ma więc charakteru defensywnego, tak jak mówią niektórzy – nie ma tylko uczcić dawno minionych lat i dawno utraconej niepodległości, bowiem nie skupia się on na historii.
    Wychodzimy na ulicę, z myślą o Polsce i jej przyszłości. Wychodzimy na ulice, aby pokazać Polakom, że niepodległości nie zdobywa się raz na zawsze, a że trzeba o nią walczyć każdego dnia, w każdej codziennej czynności, w czasie wolnym i w czasie pracy, w domu czy w szkole. Niepodległość nie jest dana żadnemu państwu raz na zawsze, nie jest “prezentem”, który raz rozpakowany zawsze będzie leżał na półce, powoli się zakurzając, bądź który można cisnąć w kąt i o nim zapomnieć. Celem Marszu Niepodległości jest ukazanie Polakom właśnie, że tej niepodległości w dniu dzisiejszym nie posiadamy – że “nasze” państwo zależne jest od decyzji chorego tworu ponadnarodowego, jakim jest Unia Europejska. Że “nasze” państwo rządzone jest od 1989 roku przez antynarodową bandę, nastawioną tylko na zdobycie i utrzymanie władzy, dbającą tylko o własne korzyści, własne interesy, interesy swojej partii politycznej, obronę systemu i własnego majątku. Że “nasze” państwo rządzone jest przez antynarodową bandę, której nie zależy z kolei na Polsce, Polakach i polskości, uważając ją zresztą za “nienormalność”, nie dbającą o suwerenność i niepodległość naszej Ojczyzny, a co zatem idzie – o jej wielkość. Marsz Niepodległości chce więc zjednoczyć wszystkich ludzi, którzy nie zgadzają się z obecnym stanem rzeczy – chcą odzyskania Polski z łap sprzedajnego i antynarodowego systemu i stworzenia Wielkiej Polski.

    Sukces jakim okazał się zeszłoroczny marsz organizowany przez narodowców, który oprócz ich samych przyciągnął całą prawą stronę polityki; od monarchistów, przez konserwatystów, republikanów po libertarian, oraz tysiące nieokreślonych ideologicznie Polaków, przywiązanych do swej polskości i wizji niepodległego państwa, spotkał się ze sporym zainteresowaniem różnych środowisk – także obecnej władzy. Strach władzy, przed odradzającym się prawdziwym ruchem narodowym, a także typowe dla demokratycznego państwa partyjniactwo i określanie wszystkiego przez pryzmat własnych korzyści politycznych, było powodem próby rozbicia tego sukcesu w obecnym roku. Od wielu tygodni obserwujemy próby ośmieszania organizatorów, słyszymy kłamstwa, propagandę – płynącą już nie tylko ze strony zajadle antypolskiego lewactwa, tak jak w tamtym roku, ale też ze strony niby “patriotycznych” środowisk. Okazało się, kto za bardzo wrósł w system, kto wspiera Republikę Okrągłego Stołu – kto jest po prostu zdrajcą. Jednak na nic to. Na nic ośmieszanie, na nic kłamstwa, na nic propaganda – tysiące Polaków pojawi się na Marszu Niepodległości. Dlaczego? Dlatego że ideą tego marszu jest idea narodowa – a tak jak uczył nas Roman Dmowski – idei narodowej nikt nie pokona, bowiem “nie jest ona wyrazem, ani jakiejś doktryny, ani jakichś partykularnych interesów; wyrasta ona z istoty narodu, jest organizacją narodowego ducha i gdy naród żyje, ona zginąć nie może”.

    Władza, która przestraszyła się tysięcy wolnych Polaków na ulicach Warszawy w tamtym roku, zdecydowała się na organizację własnego marszu – “Razem dla Niepodległej”. Zdała sobie sprawę z braku skuteczności w próbie rozbicia Marszu i jego popularności w narodzie polskim policyjnymi prowokacjami czy kłamliwym przekazem medialnym. Organizatorem marszu obecnej władzy jest prezydent Rzeczpospolitej Okrągłego Stołu – Bronisław Komorowski. Według założenia ma być to „wspólny marsz 11 listopada (…) ponad podziałami politycznymi (…) wspólny hołd dla suwerennego państwa polskiego”. Jest to nic innego jak najpodlejsza w świecie propaganda. Jak o składaniu hołdu suwerennemu państwu polskiemu może mówić człowiek, który jest najzwyklejszą w świecie marionetką, stojącą na czele państwa pozbawionego suwerenności?

    Niestety – olbrzymia większość Polaków, wychowana na dzisiejszych mediach, na dzisiejszych kłamstwach i propagandzie – przekonana jest, że żyje w wolnym kraju, w wolnej Polsce. Kiedy narodowcy mówią czy piszą o odzyskaniu niepodległości, o odzyskaniu suwerenności, bardzo często pojawiają się śmiechy czy oburzenia. Padają pytania – “Jaką Polskę chcą odzyskać?”, “Jaką niepodległość chcą odzyskać?”. Słyszymy stwierdzenia, że przecież Polska istnieje, że przecież mamy niepodległość, że przecież Polska ma swoje miejsce na mapie Europy. Takie pytania i takie stwierdzenia snuć może tylko ktoś, kto nie posiada elementarnej wiedzy, kto jest całkowicie ogłupiony przez media, bądź ktoś, komu na Polsce i na jej rzeczywistej niepodległości po prostu nie zależy. Niepodległość to nie jest tylko obecność danego państwa na mapie. Ta prawdziwa niepodległość – to przede wszystkim suwerenność państwa, wewnętrzna oraz zewnętrzna.

    “Pojęcie suwerenności zewnętrznej państwa nie zmieniło się od chwili powstania i oznacza prawo swobodnego prowadzenia polityki zagranicznej i podejmowania decyzji politycznych w tym względzie. (…) Oznaką, że dane państwo utraciło swoją suwerenność jest niemoc prawno-polityczna do podjęcia decyzji innej, niż ta, którą narzucają mu pozapaństwowe ośrodki zagraniczne. W tym sensie, żaden z krajów członkowskich Unii Europejskiej nie jest państwem suwerennym, gdyż uznają wyższość prawa unijnego nad krajowym, a więc nie mogą się formalnie sprzeciwić czemuś, co uważają za szkodliwe dla swoich interesów”. Działania naszego państwa zależne są od wielu tworów ponadnarodowych. Wyroki naszych sądów podważyć mogą instytucje sądowe Unii Europejskiej. Nasze siły zbrojne uczestniczą w misjach “pokojowych”, które nie leża w naszym interesie narodowym. Co rusz spadają na nas z Brukseli coraz to nowe prawa, ograniczenia, koncesje. Tylko głupiec, ślepiec lub kłamca, może mówić o Polsce jako o państwie suwerennym.


    Celem Marszu Niepodległości w dłuższej perspektywie jest odzyskanie tej suwerenności oraz niepodległości, oraz zbudowanie prawdziwego Państwa Polskiego – polskiego nie tylko z nazwy. Państwa Polskiego, które działałoby w interesie Narodu Polskiego, a nie w interesie partii politycznych, systemu, oligarchicznej “elity” polityczno-finansowej, która obecnie nami rządzi.

    Tak jak wielokrotnie już pisałem – “My, narodowcy (…) Chcemy państwa, które stanie na straży suwerenności i niepodległości. Chcemy państwa, w którym Polak będzie Panem we własnym domu i będzie czuł że jest we własnym domu – Polsce. Chcemy Polski dla Polaków i Polaków dla Polski. I nie boimy się tego powiedzieć wprost – ba, nie boimy się wykrzyczeć tego politykom prosto w ich obłudne twarze. (…) My chcemy w końcu silnej Polski, z którą będzie liczył się świat – Wielkiej Polski!”.

    Do zobaczenia na ulicach Warszawy! Odzyskajmy Polskę! Czołem Wielkiej Polsce!

    Tomasz Dorosz

    za ONR.



    Ps. Tekst jednoznacznie plujacy w twarz, bandzie zdrajcow sejmowych...
    Tym bardziej jutro, beda ze dwojona sila i nienawiscia nas atakowac.Badzmy twardzi !!!!

    cziken1
  • Czołem Wielkiej Polsce! Na marsz!
    POLSKI RUCH NARODOWY / SALUT RZYMSKI [HISTORIA W FOTOGRAFII]cz.2

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=UI4n5JYwX7w
  • @cziken1 10:43:12
    chicken ...znany odmóżdżony jednozwojowiec z kurzym łebkiem ...kompletnie nic nie rozumie...
  • @Paweł Tonderski 10:45:38
    śni wam się WIELKA POLSKA ??? tak jak niektórym WIELKA ROSJA ,albo WIELKIE NIEMCY ??? może najpierw RAZEM odzyskajmy NIEPODLEGŁOŚĆ dla normalnej POLSKI ???
  • @val 10:52:13
    Odpisze Ci na ten temat glabie polityczny.

    Okreslenie "Wielka Polska", nie jest synonimem jakiegos imperializmu , i ekspansji terytorialnej.Jest opisem stanu, kiedy panstwo polskie bedzie podmiotem polityki miedzynarodowej, a nie jej przedmiotem jak to sie dzieje od 1939 roku...Bedzie podejmowac suwerenne decyzje, bez ogladania sie na instytucje miedzynarodowe.Bedzie w koncu panstwem Polakow wlascicieli wlasnosci we wlasnym kraju, i Polakow u jej sterow...Dlugo moznaby jeszcze wymieniac.

    Polski nie stac, na zadne NORMALNE czy SREDNIE panstwo.Polska w swojej historii, byla bezpieczna tylko wtedy, kiedy wlasnie byla krajem SILNYM, wrecz MOCARSTWEM.Tylko taka Polska przetrwa.Gadanie o jakies normalnosci, to bredzenie we mgle...I nie rozumienie calkowite, sytuacji geopolitycznej Polski.

    No, ale skad taki valigrucha moze o tym wiedziec, i takie rzeczy rozumiec....Przeciez "sojusznicy" nas "obronia", i beda "dbali" o nasze interesy za nas...Hehe...
  • @cziken1 12:06:37
    mimo iż generalnie nie zgadzam się z tym co tam napisałeś ,bo więcej tam myślenia życzeniowego takiego jak by to dobrze wygrać miliony w totolotka to dla DOBRA SPRAWY zawieszam dyskusję z Tobą ...powtarzam dla DOBRA NAS WSZYSTKICH PRAWDZIWYCH POLAKÓW ...tylko proszę o jedno ,nie ucz mnie jak ma wyglądać NASZA WSPÓLNA POLSKA !!! jestem za stary na twoje plewy...pozdrawiam...
  • Mi się wydaje że
    podczas tego marszu będą takie napięcia że paru tłum powiesi.
  • Bronisław Komorowski i Donald Tusk to ludzie z gatunku tych co wierzą w napisy!
    "Trudno mówić, że pogrzeb Ryszarda Kaczorowskiego już był i miał (jakoby?) odpowiednią ceremonię ponad 2,5 roku temu. Wszak wtedy w Świątyni Opatrzności Bożej pochowano zupełnie inną osobę, choć akurat w rzetelnej identyfikacji zwłok Ryszarda Kaczorowskiego nie byłoby żadnych problemów."

    A wiemy, że tacy ludzie, jak widzą na płocie napis "doopa", to bez chwili wahania ściągają spodnie ...
    Skoro tabliczka (na trumnie) decyduje kto jest w środku, komu oddajemy honory ..., to równie dobrze możemy napisać sobie tabliczkę o treści:
    "Prezydent RP Bronisław Komorowski"
    przybić na drzwiach wychodka i uważać, że tam w środku jest prawdziwy prezydent ...
    No a wtedy jutro, tego sobowtóra uzurpatora, tą podróbę kroczącą obok jakiegoś kaszalota, możemy potraktować tak, jak na to zasługuje ...
  • @Ghost 14:21:33
    W przyszłości takie obrazki będą dowodem na słabość demokracji w kraju przywiślańskim, a czy może być lepsza zachęta na to by Niemcy bundeswerą demokracje przywrócili?
  • Egzorcyzmujemy sejm różańcem 11.11.2012. Różaniec jest egzorcyzmem
    Może komuś uda się być również tam
    http://toczytaelita.nowyekran.pl/post/79451,opasujemy-rozancem-sejm-w-dniu-11-11-2012
  • @cziken1 12:06:37
    W tej sprawie masz 100% racji, wszyscy ci co ostatnio proponują nam jakieś "realistyczne" wyjścia w postaci:
    - unii z Niemcami, czyli stworzenia wspólnego organizmu państwowego (K.Kłopotowski- krytyk filmowy)
    - unii z Rosją(mówią: będziemy się bogacić jak Wokulski z "Lalki" Prusa)
    to ludzie nierozumiejący skomplikowanych geopolitycznych uwarunkowań, lub ludzie celowo zatruwający polskie umysły.
  • Szanowny Panie oraz szanowni Maszerujący
    sercem jestem z Państwem, życzę powodzenia
    Sam "zarobiłem" roczny zakaz kontaktów z Policją - dokładnie, jak w "sprawie" Pana Grzegorza Brauna, więc trzymam się o Nich z daleka, bo znowu kilku z Nich pobiję i nazwę... :-)
    poza tym Konserwatyście nie wypada Maszerować!
    W razie powodzenia, wypełniam Obowiązek doradcy: Proszę nie wieszać na każdej latarni i nie bez sądu :-)
    pozdrawiam serdecznie
    MStS
  • @Paweł Tonderski 10:45:38
    sercem jestem z Państwem, życzę powodzenia
    Sam "zarobiłem" roczny zakaz kontaktów z Policją - dokładnie, jak w "sprawie" Pana Grzegorza Brauna, więc trzymam się o Nich z daleka, bo znowu kilku z Nich pobiję i nazwę...adekwatnie :-)
    poza tym Konserwatyście nie wypada Maszerować!
    W razie powodzenia, - wypełniam Obowiązek doradcy: Proszę nie wieszać na każdej latarni i nie bez sądu :-)
    pozdrawiam serdecznie
    MStS
  • @Marek Stefan Szmidt 21:42:52
    Szanowny panie Marku bez obawy, osobiście nie mam takich zamiarów, nawet o czymś takim nie pomyślałem.
  • @night rat 00:26:49
    "Towarzyszki i towarzysze, mieszkańcy Warszawy, rodacy! Dzień I Maja [wpisać dowolną datę - DIn] to również nasze, polskie święto. Socjalizm wrósł głęboko w życie naszej ojczyzny. Ukształtował myśli, ambicje i dążenia milionów Polek i Polaków. Przed kilkoma miesiącami na VII zjeździe Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wytyczyliśmy program wyrosły z patriotycznych aspiracji naszego narodu. Droga dalszego rozwoju kraju i podniesienia jakości warunków życia prowadzi poprzez wyższą jakość pracy. (...)

    Wykonanie tych zadań wymagać będzie uporu, wymagać będzie zdwojonych wysiłków, a niekiedy nawet i wyrzeczeń. Stawiamy, drodzy towarzysze, sprawę jasno, bez niedomówień, bo tylko w ten sposób można pozyskać miliony patriotów do myślenia i do działania w imię żywotnych interesów naszego państwa i naszego narodu".
  • @1normalnyczlowiek 16:09:05
    No a wtedy jutro, tego sobowtóra uzurpatora, tą podróbę kroczącą obok jakiegoś kaszalota, możemy potraktować tak, jak na to zasługuje ...

    Dobre!
  • do Autora o ofiarach pierwszych lat powojennych.
    Panie Leszku, pisze Pan:

    Bylo tych zamordowanych duzo, duzo wiecej, Czarna Ksiega Komunizmu juz pisze o ofiarach od 500.000 do miliona. Pamietajmy, ze Szechtera i Stoltzmana rodzice mordowali Polaków z politycznych powodów i dla zwyklego okradania co zamozniejszych.
    Sama czystka w armii to wyslanie w glab ZSRR 50.000 zolniezy z których po 56r wrócilo okolo 1000.
    To tylko maly przyczynek dla utrzymania prawdy historycznej, artykul wspanialy. Klaniam sie.
  • @cziken1 10:43:12
    Swietne i prawdziwe... ostrozne ale celne.
    pozdrawiam
  • @MatiRani 21:22:24
    Witam,
    podtrzymuję to, co napisałem: "w Polsce po zakończeniu działań wojennych zamordowano kilkadziesiąt tysięcy ludzi". To jest prawda - nie wiemy tylko, czy to było 60 tys., czy może 90 tys, albowiem państwo polskie nie było zainteresowane po 1989 r. w prowadzeniu dokładnych badań. (Na inne badania pieniądze jednak są, nadmierne...). Chodzi o terytorium ówczesnego państwa (i takie mamy do dziś, niestety, okrojone o Kresy Wschodnie - jako państwo "zwycięskie", zapłaciliśmy ogromną cenę).
    Do tego dochodzą ofiary na Kresach (rdzenni mieszkańcy tamtych ziem) oraz ofiary powojennych wywózek na Sybir...
    Ale to nie jest pół miliona, na szczęście.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @LESZEK ŻEBROWSKI 01:35:59
    Panie Leszku! Ofiar komunizmy bylo DZIESIEC razy wiecej! To jeden rzad wielkosci. Sorki, ale to duza róznica. Tak jak holocaust industry z 600.000 nie powinno robic 6mln, my nie posinnismy z miliona robic 100 tysiecy.
    Prosze. Chodzi o pamiec naszych przodków i wine zydokomuny.
  • @MatiRani 05:18:20
    Powtarzam - "W POLSCE, PO ZAKOŃCZENIU DZIAŁAŃ WOJENNYCH"...
    czyli nie chodzi o WSZYSTKIE ofiary komunizmu. Myślę, że to wystarczające wyjaśnienie :)
    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej
  • MEDIA

    POLECAM SWĄ NOWĄ KSIĄŻKĘ

    "Mity przeciwko Polsce. Żydzi, Polacy, komunizm 1939-2012" - już od dziś na Targach Książki. Jest to wybór artykułów z tygodnika "Nasza Polska" z kilkunastu lat. Wszystko aktualne, niestety, niekiedy jeszcze bardziej niż w czasie ich publikacji. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    DRAPANIE NASZYCH SUMIEŃ (1)

    A to „Sąsiedzi” a to „Pokłosie”. Jak nie kijem nas, to batem. Zawsze nadstawiamy tę część ciała, która jest najbardziej wrażliwa. Warto zdobyć się na wysiłek, wyrwać bat z brudnych łap napastnika i walnąć na odlew! Nie do przemocy wzywam, do obrony! czytaj więcej

  • MEDIA

    GOEBBELSZCZYZNA, czyli kłamcie, kłamcie…

    Marszu Polaków nic już nie zatrzyma, nawet oficjalna goebbelszczyzna. Będą coraz częstsze i pomaszerują nie tylko w Warszawie. Wszędzie jesteśmy tacy sami, tego samego chcemy, choć różne drogi prowadzą nas do celu. A ten jest jeden. To NIEPODLEGŁOŚĆ. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031