Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
10 postów 12 komentarzy

"kropla drąży kamień..."

LESZEK ŻEBROWSKI - bezpartyjny, bez odznaczeń, bez... skrupułów tam, gdzie kłamią.

KOMUNIŚCI A POWSTANIE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W Warszawie jest szkoła im. S. Skrypija, autora zbrodniczego planu komunistów strzelania do „faszysty polskiego”. Są tablice mu poświęcone. W Muzeum Powstania brak jest informacji o AL, jakie prawdziwe zamiary miała ta formacja wobec Powstańców.

 

 

KOMUNIŚCI W POWSTANIU WARSZAWSKIM.

Dokumenty.

Powstanie Warszawskie 1944 r. należy do tych wydarzeń, które na zawsze weszły do historii naszego narodu. O jego sensie i celowości polskie orientacje niepodległościowe toczyły spór od samego początku, jeszcze podczas trwania walk. Komuniści od początku je potępiali, twierdząc zarazem, że ich udział w walkach był niezwykle duży, co nadało mu jakoby znaczenie „ludowe” i „demokratyczne”. Nas interesuje w tym przypadku przede wszystkim ustalenie rzeczywistego wkładu formacji komunistycznej, czyli liczebności sił AL w Powstaniu i ich faktyczny udział w walkach. Bez zbadania tych podstawowych faktów nie można bowiem zrozumieć dotychczasowej, oficjalnej propagandy i historiografii Powstania, wytworzonej przez dyspozycyjnych wobec „władzy ludowej” historyków i publicystów.

           Do 1956 roku obowiązywała zasada całkowitego potępienia Powstania przy jednoczesnym gloryfikowaniu udziału w nim komunistów. Było to realizowane przede wszystkim w podręcznikach szkolnych i okolicznościowej publicystyce oraz literaturze, wytwarzanej na bazie fałszowania elementarnych faktów. Oto przykłady tej propagandy, zawarte w broszurze z maja 1945 r.: *1/

           Ponieważ przeważnie jej siły [AL] skoncentrowane były na Woli i Starym Mieście, AL przede wszystkim główny ciężar walki wzięła na siebie. Siły AL rosły z każdym dniem. Gdy tylko pojawiły się pierwsze drużyny z opaskami AL, zgłaszali się masowo wszyscy członkowie AL i ochotnicy. Przez biura werbunkowe AL na Woli, Starym Mieście, Czerniakowie i Śródmieściu przeszły w ciągu 6 tygodni obrony Warszawy tysiące ochotników. [podkr. aut.] Z braku broni nie wszystkich można było przyjąć. Tworzono drużyny saperskie, przeciwpożarowe, robotnicze. W toku walk AL urosła w wielką siłę. Słynna obrona Starówki - to dzieło przede wszystkim Armii Ludowej. *2/[podkr. oryg.]

           „Marszałek lWP” Michał Łyżwiński vel Żymierski:

           (...) Ludność Warszawy, tak długo tłumiąca w sobie poryw śmiertelnej nienawiści do okupanta, wprowadzona w błąd, ruszyła do walki. Nie mogło więc na barykadach Warszawy zabraknąć AL - tej samej AL, która z narodem była związana najściślejszymi więzami. I dlatego sztab AL wydał rozkaz o przyłączeniu się do powstania. (...)

           AL zajęła pozycje na najważniejszych odcinkach - w pierwszym rzędzie na Woli, na Starym Mieście, w Śródmieściu. Na te pozycje Niemcy przypuszczali najgwałtowniejsze ataki. (...)

           Armia Ludowa stała się ośrodkiem, skupiającym wszystkie szczerze patriotyczne elementy powstania. (...)

           Jakże nędznie i haniebnie wygląda rola AK-owskiego dowództwa wobec tytanicznego wysiłku Armii Ludowej.(...)

           Działalność dowództwa AK - to oszustwo i fałsz, kupczenie krwią i najszlachetniejszymi odruchami narodu, tchórzostwo i podłość, które nie pozwoliło Borom [gen. Tadeusz Komorowski, dowódca AK] i Monterom [gen. Antoni Chruściel, dowódca Powstania] zawrócić z drogi zdrady nawet wtedy, kiedy sami nic już nie mieli do wygrania. [podkr. aut.] (...) *3/

           W celu deprecjacji Powstania, wyolbrzymiano do granic absurdu poniesione w nim straty: Dotychczasowe obliczenia, mówiące o 200 tys. zabitych, muszą być fałszywe. (...) zginęło w Warszawie w ciągu 63 dni około 700 tys. ludzi. *4/[podkr. oryg.]

           Największe spustoszenie czyniły jednakże treści, zawarte w podręcznikach. Przykładowo Maria Turlejska pisała: Przedstawiciel wywiadu armii niemieckiej (Abwehry) w rozmowach z delegaturą rządu emigracyjnego w lipcu 1944 r. obiecał w chwili odwrotu zostawić w Warszawie do dyspozycji AK magazyny i artylerię. Powstanie wybuchło więc nie, jak sądził patriotyczny lud stolicy, w porozumieniu z nadchodzącą wyzwoleńczą Armią Radziecką i przeciw okupantowi, ale w tajnym porozumieniu z hitlerowcami, na życzenie reakcji anglo-amerykańskiej przeciw Armii Radzieckiej, przeciw Wojsku Polskiemu, przeciw władzy ludowej. *5/    

           Mniej brutalne propagandowo publikacje - ale nastawione na indoktrynację czytelnika przez manipulowanie źródłami historycznymi - przyszły później. W 1964 r. Aleksander Skarżyński opublikował książkę o politycznych przyczynach wybuchu Powstania, mając zadaną z góry tezę, że było ono demonstracją polityczną skierowaną przeciwko Polskiemu Komitetowi Wyzwolenia Narodowego,że jego celem było rozsadzenie koalicji antyhitlerowskiej,a tylko ze strony ludności była to antyhitlerowska walka narodowowyzwoleńcza. *6/ Antoni Przygoński „zbadał” udział PPR i AL w Powstaniu, dochodząc do imponujących rezultatów: 1800 żołnierzy AL w oddziałach walczących i służbach,w tym zaś było około 500 poległych, rannych i zaginionych. *7/

           W podobnym duchu pisane były inne „naukowe” publikacje historyków komunistycznych. *8/ Publikacje autorów spoza obozu komunistycznego podlegały zaś ostrej, prewencyjnej cenzurze, z tego powodu są one zatem pełne luk i niedomówień.

           Poniższe dokumenty obnażają całkowicie dotychczasowe kłamstwa, a ponadto świadczą o ultrarewolucyjnych zamiarach dowództwa GL w Warszawie na wypadek wybuchu Powstania. Komuniści indoktrynowali bowiem swych podwładnych, że mają dwóch wrogów: faszystę niemieckiego i polskiego, w związku z tym zalecano, że - w gorączce walk pierwszych godzin, można będzie bezkarnie „trzepnąć” ten, czy inny oddział reakcyjny włażący nam w parafję. Celem strategicznym było sterroryzowanie reakcji i opanowanie Warszawy (bez wikłania się w walki z Niemcami!), a po realizacji tego planu - aresztowanie przywódców wrogich organizacji. Zapewne tylko przygniatająca przewaga sił liczebnych i uzbrojenia Polski Podziemnej powstrzymała PPR i AL przed realizacją tego zbrodniczego planu.

           Obecnie tzw. AL jest traktowana jako pełnoprawny uczestnik Powstania, prawie jak formacja walcząca o wolność i niepodległość Polski. To także uboczny, ale bardzo dotkliwy efekt braku dekomunizacji i przede wszystkim – braku elementarnej wiedzy. Do dziś jest w Warszawie szkoła imienia Stanisława Skrypija, autora zbrodniczego planu komunistów strzelania do „faszysty polskiego”. Czego uczy się tam dzieci? Interpatriotyzmu i tolerancji dla wrogów naszej wolności? Była też jego ulica (obecnie na szczęście to już ul. Krechowiecka). Są też tablice mu poświęcone (zob. na ul. Cieszkowskiego 1/3). W Muzeum Powstania Warszawskiego do dziś brak jest podstawowej informacji o AL, jakie prawdziwe zamiary miała ta formacja wobec Powstańców.

 

                                                                                                         Leszek Żebrowski

_______

1 „Biblioteczka Żołnierza” nr 4: Powstanie w Warszawie. Fakty i dokumenty (b.m.w., Wydawnictwo Oddziału Propagandy Gł.[ównego] Zarządu Polityczno-Wychowawczego Wojska Polskiego, maj 1945).

2 J.w., s. 4.

3 J.w., s. 25-26 i 28.

4 J.w., s. 19.

5 Historia Polski 1864-1945. Materiały do nauczania w klasie XI. Redaktor - Żanna Kormanowa (Warszawa: Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, 1952) s. 493-494. Nie próżnowali też dyspozycyjni, spodleni literaci - zob. np. Kazimierz Brandys, Człowiek nie umiera(Warszawa, 1951).

6 Aleksander Skarżyński, Polityczne przyczyny Powstania Warszawskiego(Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe, 1964) s. 395-396.

7 Antoni Przygoński, Udział PPR i AL w Powstaniu Warszawskim(Warszawa: Książka i Wiedza, 1970) s. 77. Wg tego autora w przeddzień wybuchu powstania siły liczebne AL w Warszawie, wliczając w to zarówno oddziały bojowe, jak i uzbrojone garnizony, wynosiły łącznie około 2000 żołnierzy. (s. 75). Wynikałoby z tego, że liczba 2 tys. członków AL w Warszawie dotyczy tylko stanów uzbrojonych. Jest to całkowicie sprzeczne z ostatnimi sprzed Powstania raportami tej organizacji: w maju 1944 r. miało być łącznie w AL 342 ludzi (łącznie z członkami Związku Walki Młodych i członkami innych organizacji, podporządkowanych AL), uzbrojonych w: 40 krótkich [czyli pistoletów], 51 granatów, 6 kb [karabinów], 3 P.M. [pistolety maszynowe], 1 lotniczy, 13 butelek zapalających, czyli zaledwie 50 sztuk broni („RAPORT Nr. 18. OKRĘG 1 /OBWÓD I/” z 12.V.44 r. - AAN, 192/XXI-1, k. 6). W czerwcu 1944 r. było natomiast wg raportu 435 żołnierzy,zaś stan broni nie został podany („RAPORT Nr.19. OKRĘG Nr. 1. /OBWÓD I/” z 25.6.44r. - AAN, 192/XXI-1, k. 8), trudno jednakże przypuszczać, że radykalnie mógł się on powiększyć, albowiem przed Powstaniem AL jakoby część posiadanej broni przesłała z Warszawy na prowincję. Z powyższego wynika, że Przygoński zawyżył stan AL przed Powstaniem ponad czterokrotnie, a licząc tylko (tak jak on) oddziały bojowe i uzbrojone garnizony - aż czterdziestokrotnie!

8 Np. ppłk UB Ryszard Nazarewicz powtarzał „wyliczenia” A. Przygońskiego: Łącznie stanęło do walki około 1800 żołnierzy AL (ponadto około 600 było w dzielnicach praskich), z czego około 500 poległo lub odniosło rany w walkach powstańczych.Ryszard Nazarewicz, Z problematyki politycznej powstania warszawskiego(Warszawa: Wydawnictwo Obrony Narodowej, 1980) s. 157.R. Nazarewicz, nie mając innych argumentów, podpierał się autorytetem... ideologii komunistycznej: W ogniu walki ideologicznej historiografia marksistowska wykazała, iż dorobek jej jest olbrzymi i niepodważalny (...) (j.w., s. 6).

9 Zob.: AAN, 191/XXI-1, k. 15-22.

 

DOKUMENT nr 1

[Komunistyczny plan zdobycia Warszawy] *1/

 

             PROPOZYCJA PLANU OPANOWANIA W-WY PRZEZ G.L.

 

1.PRZEWIDYWANA SYTUACJA OGÓLNA I WOJSKOWA.

Plan opanowania W-wy zależny jest od trzech czynników:

           1. Sposób załamania się Niemców (powstanie, kapitulacja zorganizowana, rewolucja)

           2. Posiadania przez G.L. m.[iasta] W-wy odpowiedniego do stanu liczebnego uzbrojenia

           3. nieposiadania go.

Czynnik pierwszy, moim zdaniem, nie będzie wywierał zbyt dużego wpływu na rolę i zadania G.L. w owym okresie i w konstruowaniu tego planu możemy go zlekka pominąć. Bowiem nawet w wypadku najgorszym nieposiadania przez nas broni, a co za tem idzie, niemożności zapoczątkowania powstania przez nasze oddziały, można się liczyć, nie wchodząc w tej chwili absolutnie w strategję grup reakcyjnych, z zapoczątkowaniem akcji przez nich. Zadaniem naszym wtedy będzie 100% wykorzystanie sytuacji tak co do dozbrojenia się, jak i wywalczenia właściwej pozycji dla organizacji. Plan walki w tym wypadku zostanie nam narzucony, my będziemy musieli go tylko wykorzystać i nagiąć do własnych celów. [podkr. aut.] W chaosie walk 20, czy iluś tam ugrupowań reakcyjnych, z których każde będzie dążyło do opanowania militarno-politycznego W-wy, opanuje sytuację i zajmie pierwsze miejsce ta grupa, która:

           1. będzie miała konkretny plan opanowania punktów podstawowych,

           2. będzie działać stanowczo i bez liczenia się z jakiemikolwiek względami (co w zamęcie walki zawsze można bezkarnie zrobić) [podkr. aut.]

           3. uderzenie na punkty podstawowe wykona całą siłą, unikając jaknajstaranniej rozproszenia się na cele podrzędne acz nęcące.

W okresie początkowym wpływ nasz na przebieg walk może nawet nie być zbyt poważnym. Należy się liczyć również z prawdopodobnem rozproszeniem się części G.L. w szeregach walczących i zgubienia, bodaj czasowego, więzi organizacyjnych. Zresztą niezależnie od rodzaju sytuacji, G.L. musi dążyć do opanowania W-wy. Tak czy inaczej. Każdy rodzaj sytuacji krytycznej w momencie końcowym, musi być przez nas należycie i w sposób właściwy wyzyskany.

           I tu mogą zaistnieć tylko dwa warjanty planu opanowania W-wy, zależne jedynie od dwóch dalszych czynników: nieposiadanie lub posiadanie przez nas odpowiedniej ilości broni, wpływa decydująco na uplanowanie takiego czy innego planu walki. W wypadku pierwszym musimy ograniczyć się do niewielu, poprostu paru, ale podstawowych punktów o znaczeniu kluczowem dla opanowania tak politycznego, jak i wojskowego W-wy. Podkreślam - unikając rozproszenia sił, uderzając zdecydowanie, zwartą masą w kompleks punktów podstawowych, wywalczamy sobie wobec innych grup, bezwzględną przewagę polityczną i wojskową. [podkr. aut.]

           W wypadku drugim, prócz punktów kluczowych będziemy sobie mogli pozwolić na jednoczesne opanowywanie dodatkowe lokalnych punktów kluczowych, podpunktów administracyjnych, dworców, elektrowni, wodociągów, fabryk, magazynów itp.

           Chcąc uprzedzić zarzut nielogiczności, na szczęście tylko pozornej, ominięcia magazynów w wypadku nieposiadania broni, a rzucenia się wyłącznie na punkty kluczowe (podstawowe), odpowiadam: kto panuje wojskowo i politycznie w punktach podstawowych, których rodzaj później szczegółowo omawiam, może W-wie rozkazywać, tzn. dysponować również wszystkimi magazynami. Kto panuje natomiast tylko w magazynach, pozostaje na drugim planie wojskowo i politycznie. Późniejsze odrabianie pracy zawsze jest trudniejsze.

           Może i to z dużym prawdopodobieństwem, nastąpić opanowanie p.p. (punktów podstawowych) przez organizacje reakcyjne. Później przeprowadzane próby, w końcowych okresach walk, przejmowania, będą już wymagały zbrojnego aktu, a zatem postawią przed nami natychmiast zagadnienie wojny domowej. Przy ewentualnem nastawieniu Partji na okres „kiereńszczyzny” w Polsce, zbrojne odebranie tych punktów nie będzie możliwe, a dla organizacji naszej może być pewnem „ześlizgnięciem” się z doskonałej zajmowanej pozycji obronnej. Nie możemy zapominać, że w gorączce walk pierwszych godzin, można będzie bezkarnie „trzepnąć” ten, czy inny oddział reakcyjny włażący nam w parafję. W żadnym wypadku, przy odrzuceniu zagadnienia wojny domowej, nie będzie można sobie na to pozwolić w końcowych etapach walk. *2/[!!!podkr. aut.]

           Dlatego też, lepiej będzie z uzbrojeniem „po zęby” poczekać nieco, wykorzystać nawet najprymitywniejsze środki walki i tylko broń pochodzącą z rozbrajania pojedyńczych Nazi po drodze na wyznaczone punkty. Ze względu na powagę sytuacji, unikać zawikływań się oddziałów maszerujących do wyznaczonych celów, w akcje poboczne. *3/[podkr. aut.]

           Pozatem istnieje jeszcze jeden poważny wzgląd, nakazujący nam ograniczenie się na terenie W-wy do minimum punktów. Jest to - siły wroga: faszysty niemieckiego i polskiego. *4/ [podkr. aut.] Ilość zbrojnych Niemców jest trudna do ustalenia w czasie przyszłym, prawdopodobnie wahać się będzie między 10 a 20 tysiącami żołnierzy. Siły organizacji polskich niewiadome, możliwy w każdym razie jest ich rozrost w stosunku 1:10. Stan obecny kadry - uzbrojone dobrze.

           Masy wojskowe niemieckie będą, w najgorszym wypadku, z całą pewnością uwikłane w walki z ogółem ludności W-wy, ale siły reakcji rodzimej będą walcząc dążyły narówni z nami do obsadzenia p.[unktów] p.[odstawowych] W-wy. Z wyścigu tego musimy wyjść bezwzględnie zwycięzko, a osiągniemy to tylko - powtarzam - przez bezwzględne nierozproszenie sił, a przeciwnie rzucenie ich w całej masie na możliwie minimum punktów i kurczowe wręcz ich trzymanie. [podkr. aut.]

           Każdy oddział po obsadzeniu wyznaczonego punktu siedzi tam, aż do otrzymania następnego rozkazu. Do tego czasu tworzy ich stałą załogę. Jedynie grupy obsadzające banki (z wyjątkiem B.[anku] Emisyjnego) po obsadzeniu tj. zamknięciu skarbców i zabraniu kluczy na komendę W-wy, odchodzą na punkt zborny odwodów.

           Należy przewidzieć udzielenie oddziałom pozwolenia odparcia zbrojnego wszelkich prób obsadzenia tychże punktów przez oddziały inne. Niema żadnego ustępowania przed rozkazem obsadzenia otrzymanym przez oddziały innych organizacji od Nacz.[elnej] Kom.[endy] Sił Zbr.[ojnych]. *5/ Punkt jest obsadzony nie przez Niemców, a zatem wszystko w porządku. Odmaszerować. [podkr. aut.]

           Przystępując do planu obsadzania punktów, przeróbmy najpierw projekt przy braku uzbrojenia w odpowiedniej ilości w decydującym momencie. Porządek ten jest i dlatego konieczny, gdyż gros tego planu (nazwijmy go planem „A”) wejdzie w plan opracowany dla wypadku posiadania przez broni *6/w odpowiedniej ilości oznaczony sygnaturą: plan „B”.

           A więc - jakie to są te punkty podstawowe dla naszego panowania w W-wie, jakie są ich cechy. Jakie może być polityczne wykorzystanie i znaczenie, ich militarnego posiadania. Omówmy zatem rodzaj ich i charakter ogólnie.

           G.L. jako ramię zbrojne Partji ma umożliwić jej i zapewnić ciągłość prac politycznych, dopomóc do zajęcia odcinków, których posiadanie jest niezbędne dla Partji, a które tylko zbrojnie można opanować, oraz oczywiście sobie również zapewnić możność funkcjonowania i istnienia. *7/[podkr. aut.]

           Wynika stąd, że G.L. musi zapewnić Partii i sobie:

                 1.bezpieczeństwo funkcjonowania,

                 2.możliwość funkcjonowania i panowania nad sytuacją

                         przez a/ danie lokali

                                  b/ danie narzędzi pracy

                                  c/ danie środków do życia.

           Omówmy każdy punkt pokolei. Bezpieczeństwo funkcjonowania damy przez możliwe uniknięcie rozproszenia poszczególnych gałęzi organizacji i zgrupowanie ich w paru większych blokach samodzielnych, ale związanych na tyle możliwością wspólnej akcji, by z jednej strony - nie możliwe było zaatakować całość jednym frontem, czy jedną akcją elementów wrogich, a z drugiej strony - by możliwe było udzielanie sobie wzajemnie pomocy. Odchylenia od tej zasady współdziałalności należy traktować jako zło konieczne. Przykłady: np. Dom Akadem.[icki] na pl. Narutowicza daje duże możliwości jako punkt oporu, punkt mobilizacyjny, werbunkowy, wyszkoleniowy G.L., aczkolwiek nie posiada warunku współdziałalności. Natomiast Komenda Miasta, Sztab Główny wraz z Ogrodem Saskim, Ratusz, pałac Brühla odpowiadają bez zastrzeżeń wszelkim wymaganym warunkom, a jako symbole panowania nad miastem, nawet w razie dużych lokalnych wpływów reakcji, zapewniają zarówno Partji jak i G.L. należyte funkcjonowanie i oddziaływanie. [podkr. aut.]

           Przedewszystkiem zaś najlepszem zabezpieczeniem będzie bezwzględne uchwycenie takich punktów, które paraliżują wszelkie militarne próby wrogich nam ugrupowań, akcji przeciw nam. A są to: Min.[isterstwo] Komunik.[acji] na Chałubińskiego (panowanie nad siecią kolejową okr.[ęgu] W-wskiego), 2 rozrządówki elektr. zautomatyzowane (panowanie nad węzłem W-wskim), Urząd Telekom.[unikacyjny] na Nowogrodz.[kiej] (telefony krajowe), Cedergren na Zielnej (telefony miejskie) itd.

           Do szczegółowej listy i omówienia przejdziemy później. Idąc dalej - panowanie nad miastem zapewnimy Partji i Gwardji przez zapewnienie posiadania miejsc pracy (lokali) znajdujących się wewnątrz naszego systemu obronnego, a mających również znaczenie symboli rzeczywistej prawnej władzy. Będą to: Ratusz i inne objekty niektóre już poprzednio wymienione. Dalej - niezbędne jest posiadanie miejsc zawierających narzędzia pracy i środki do panowania nad sytuacją: np. Dom Prasy (maszyny drukarskie), szczekaczki na Zielnej (propag.[anda] słowna) i inne.

           Dochodziłoby do tego parę zasadniczych banków, miejsca mieszkalne i koszarowe członków organizacji. [podkr. aut.] (...) *8/

 

                                           S Y N T E Z A  P L A N U

Reasumując - plan „A” polega na:

           1.rzuceniu całego elementu robotniczego z dzielnic i peryferji miasta w centrum - właściwą siedzibę burżuazyjnej reakcji.

           2.sterroryzowaniu reakcji i wytrąceniu jej broni z ręki [podkr. aut.] przez:

                       masowość akcji

                       zdecydowanie w przeprowadzeniu akcji

                      100% skoncentrowanie sił robotniczych w miejscu strategicznie najważniejszym.

           3.uchwycenia sił reakcyjnych w dwa ognie: od wewnątrz, od centrum przez oddziały G.L. m. W-wy i od

zewnątrz przez ściągane oddziały podmiejskie i krajowe. [podkr. aut.]

                                                      

                                                         PLAN „B”

 

Bezpośrednio po wykonaniu planu „A” o ile sytuacja ogólno-polityczna, i siły reakcji i uzbrojenie G.L. na to pozwolą - G.L. m. W-wy przechodzi do wykonywania planu „B”. Dowództwo W-wy urzędujące na komendzie Miasta przystępuje wtedy do wysyłania oddziałów mających na celu obsadzenie wskazanych objektów i odpowiednie ich wykorzystanie. Nieprzerwany ruch oddziałów G.L. zajmujących coraz większą liczbę objektów, będzie miał decydujący wpływ na wyjaśnienie się sytuacji politycznej.

Kolejność winno się przestrzegać następującą:

           1.dworce

           2.elektr. wodoć. gaz.

           3.mag. i składy żywn.

           4.               broni

           5.               odzieżowe

           6.               sprzętu

           7.posterunki pol.[icji]

           8.poczty i inne

Spis objektów w posiadaniu dowództwa W-wy i szefów odpowiednich działów.

Jednocześnie Dow. W-wy stawia poza prawem na okres trzech dni wszystkich volsdeutsch’y, Polaków współpracujących z niemcami, zdrajców, policję granatową i szpicli. Zarządza również aresztowanie przywódców wrogich organizacji. *9/[podkr. aut.]

_______

1 AAN, 191/XXI-1, k. 15-22 (maszynopis, bez daty). W tym samym zespole archiwalnym znajduje się rękopis tego planu, sporządzony prawdopodobnie w lutym 1943 r. przez Stanisława Skrypija „Sylwestra”, szefa sztabu GL okręgu Warszawa (AAN, 191/XXI-1, k. 23-31). Jak wynika z załączonej notatki Edwardy Markowej (pracownika Zakładu Historii Partii przy KC PZPR) - projekt ten dyskutowany był na posiedzeniu dowództwa GL Warszawy. Po wniesieniu poprawek, uzupełnień został przesłany dowództwu Głównemu GL i sekretariatowi KC PPR.(AAN, 191/XXI-1, k. 14). Maszynopis jest nieco obszerniejszy w stosunku do rękopisu, co wynika zapewne z naniesienia owych poprawek i uzupełnieńdo planu Skrypija, a zatem był wyrazem oficjalnego stanowiska GL i PPR w tej sprawie.

2 Komuniści bez żenady przyznawali w ten sposób, że wybuch powstania antyniemieckiego byłby dla nich wyłącznie okazją do zapoczątkowania rewolucji - której celem miało być fizyczne unicestwienie przeciwników, czyli członków organizacji niepodległościowych. Jest tu bowiem zalecenie mordowania całych oddziałów powstańczych.

3 Jest to zakaz wikłania się w jakiekolwiek walki z Niemcami!

4 Wg tego planu, komuniści mieli dwóch wrogów: Niemców i niepodległościowców, stawianych na tej samej płaszczyźnie.

5 „Komenda Sił Zbrojnych w Kraju” - takiej nazwy w oficjalnych dokumentach używała Komenda Główna Armii Krajowej.

6 Chodzi tu niewątpliwie o posiadanie broni. Słowo przez jest niepotrzebne.

7 Warto zwrócić uwagę, że według tego planu celem powstania wcale nie było wyzwolenie Warszawy spod okupacji niemieckiej (to zadanie komuniści pozostawiali do wykonania... organizacjom niepodległościowym), lecz wyłącznie rewolucyjne zdobycie władzy.

8 Na kartach 17-21 tego planu omówione są punkty podstawowe w Warszawie (łącznie 31 obiektów), które członkowie GL mieli opanować, aby przejąć władzę nad miastem, oraz techniczny opis ich przejęcia. Opis ten opuszczamy ze względu na jego obszerność.

9 Postawienie poza prawem oznaczało natychmiastowe pozbywanie się przeciwników politycznych - w drodze samosądów - pod jakimkolwiek zarzutem. 

 

 

DOKUMENT nr 2

[Ucieczka AL ze Starego Miasta] *1/

 

                           Wyciąg z raportu sytuacyjnego ze Starego Miasta.

 

           AL wycofała się z akcji pod wpływem Moskwy. *2/[podkr. aut.] Dnia 21 b.m. [08.1944 r.] był w komendzie AL-u specjalny wysłannik sowiecki leutnant, który 21 bm wracał na tę stronę. Moskwa jest więc doskonale poinformowana o sytuacji i nastrojach. AL złapała kilka zrzutów i nie oddała. Wobec wycofania się AL-u żołnierze AL-u spotkani na mieście są rozbrajani podobnie, jak inni żołnierze chodzący samopas i nie biorący udziału w akcji.[podkr. aut.] *3/

 

                                                                                                 [Monter] *3/

________

1 A WIH, III/42-3, k. 68 (maszynopis, bez daty; prawdopodobnie 29 VIII 1944 r.).

2 Nocą 28 VIII oddziały AL rozpoczęły samowolną ewakuację swych sił kanałami ze Starego Miasta na Żoliborz, nie mając zgody dowództwa AK. Było to wynikiem panującej paniki w szeregach AL po zbombardowaniu przez Niemców kwatery AL na ul. Freta 16, w wyniku którego zginęło prawie całe dowództwo tej organizacji. Żandarmeria AK zdołała zatrzymać przy włazach jedynie część sił AL, które zostały zmuszone do pozostania na Starówce. Wyjaśnia to meldunek sytuacyjny dowództwa AK Grupy „Północ” z 28 VIII: W ciągu nocy dowództwo i oddziały AL w sile około 300 [ludzi] opuściły stanowiska bojowe, nie zawiadamiając dowódcy odcinka: bez rozkazu wyszły na Żoliborz, zmuszając swoich żołnierzy, którzy chcieli zostać, i terroryzując posterunek obronny włazu. Żoliborz otrzymał rozkaz rozbrojenia i izolowania winnych i traktowania [ich] jak dezerterów. [podkr. aut.] Cyt. za: Antoni Przygoński, Udział PPR i AL w Powstaniu Warszawskim(Warszawa: Książka i Wiedza, 1970) s. 161.

3 Podpis odręczny, nieczytelny.

 

DOKUMENT nr 3

[Raport AL o liczebności swych oddziałów na Starym Mieście] *1/

 

Armia Ludowa                                                                 Warszawa dn. 30 - VIII - 44 r.

Odcinek V

                                                   Raport nr. 3

 

                         Stan ludzi:

Grupa bojowa    - 35 osób[podkr. aut.]                         Stan broni - 5 kb.

Grupa saperska       38                                                                      2 P.M.

Stan pers. szpit.      12                                                                      6 krótkich

Stan chorych          31                                                                    18 granatów *2/

Stan kuchni            12   

Łączników               8   

Służba bezp.           16      

Stan ogólny          152    + dowództwo odcinka 5 osób

 

                                                                               podpisano

           Wach.[nowski] *3/                                  p.o. d-ca odcinka

                                                                              Gustaw por. *4/

                                                                              Gustaw por.*5/

_________

1 A WIH, III/48/1, k. 6 (maszynopis).

2 Taki stan uzbrojenia mógł wystarczyć na obsadę mniej ważnej, zapasowej barykady...

3 Płk Karol Ziemski „Wachnowski”, dowódca Grupy „Północ” (dopisane ręcznie).

4 Edwin Rozłubirski (po wojnie gen. dyw. ludowego WP).

5 Podpis odręczny.

 

DOKUMENT nr 4

[Raport dowódcy Powstania o udziale AL w walkach na Starym Mieście] *1/

 

                                Udział A.L. w walkach na Starym Mieście.

 

           Udział A.L. w walkach przedstawia się następująco:

na odcinku Mjr. Roga *2/ obsadzali barykadę II rzutu na Podwalu przy Kapitulnej i Zapiecku, mając na przedzie przy Pl. Zamkowym barykady obsadzone przez A.K., dublowali też obsadę barykady na Mostowej przy ul. Boleść i czasami walczyli nawet dobrze samodzielnie. [podkr. aut.]

           Pojedynczy członkowie A.L. uwijali się wśród załóg innych barykad: Podwale - Pl. Zamkowy, Piwna - Plac Zamkowy, Kanonia, lecz chodziło tylko o zaakcentowanie obecności A.L. a nie o faktyczny jej udział w akcji. Po kilku dniach członkowie A.L. porzucili barykadę na Podwalu [podkr. aut.] - przeszli na Freta róg Śto Jerskiej [Świętojerskiej] i równocześnie dowództwo przeniosło się na Freta 16. Było to ok. 15.8.44. Po 15-tym [sierpnia] została uzgodniona współpraca między D-cą rejonu A.K. a dowództwem A.L.: A.L. miała przysyłać codziennie odwód w sile Plutonu. Przysyłali początkowo po 20-25 ludzi, dobrze uzbrojonych, ale trwało to b. krótko, po kilku dniach oddział stopniał do kilku ludzi. [podkr. aut.] Około 26.8. zauważono wędrówkę A.L. kanałami na Żoliborz. Po zbombardowaniu D-ctwa A.L. na Freta, gdy zginął Mjr Piasecki *3/wraz ze Sztabem, całą A.L. ogarnęła panika i masowo rzuciła się do kanału. Patrole zbrojne A.K. obsadziły włazy i cofnęły około 160 Alowców, przygotowanych do ucieczki, [podkr. aut.] z których Ppor. Konrad *4/z A.L. zorganizował Pluton szturmowy, składający się z 12 uzbrojonych plus 2 zmiany nieuzbrojone - razem 36 osób, walczący na barykadzie Mostowa - Boleść.

           W ogóle D-ctwo A.L. podawało swoje stany raz na 1000, 2-gi raz na 700 osób. Stan bojowy faktyczny: 1 pluton względnie uzbrojony (+ 40 osób). [podkr. aut.] Na Żoliborz uciekło ponad 200 osób, do Śródmieścia przeszło około 160 osób plus wyż. wym. pluton szturmowy, który wycofał się ze Starówki razem z oddziałami A.K. i bierze obecnie udział w walkach na odcinkach Śródmieście - Południe.

1.10.44                                                                                         [Monter] *5/                   

_______

1 A WIH, III/48/35, k. 1 (maszynopis).

2 Stanisław Błaszczak.

3 Bolesław Kowalski.

4 Lech Kobyliński.

5 Gen. Tadeusz Chruściel „Monter”, „Nurt”, dowódca sił AK w Powstaniu Warszawskim (podpis odręczny, nieczytelny).

                                            

DOKUMENT nr 5

[Raport AL o stanie sił po Powstaniu] *1/

 

Dowództwo warszawskie

     Armii Ludowej

       mp.2.10.44.

                                            P. gen. Skokowski *2/

 

           W odpowiedzi na pismo Szefa Sztabu K.[omendy] O.[kręgu] W.[arszawskiego] A.K. z dnia 1.10.44 dotyczącego stanu ewidencyjnego A.L. [m]elduje:

           Stan ewidencyjny A.L. na dzień 1.10.44 wynosi:

                              Oficerów       26.

                              Podch.             5.

                              Podof.           53.

                              Szereg.        154.

                              Kobiet           40.

                            razem            278.[podkr. aut.]

 

                                                                  Szef Sztabu D.W.A.L. *3/

                                                                     / - / Władek. *4/

                                                                         Władek por.*5/

________

1 A WIH, III/48/1, k. 5 (maszynopis).

2 Płk Julian Skokowski, dowódca tzw. „Polskiej Armii Ludowej”, bezprawnie używający stopnia generała.

3 Dowództwo Warszawskie AL.

4 NN.

5 Podpis odręczny.

 

----------

(Zob. Marek J. Chodkiewicz, Piotr Gontarczyk, Leszek Żebrowski: Tajne oblicze GL-AL i PPR, Warszawa 1997, t. 2, s. 242-255).

KOMENTARZE

  • Chwała Bohaterom, na pohybel komurwom
    "jak feniks z popiołów Wyklęte Powstanie,
    skazane na zagładę pomnikiem się stanie..."
  • KONIECZNA JEST PRAWDA O POWSTANIU I TRZECH WROGACH
    My w sierpniu 1944 mieliśmy TRZECH wrogów - Niemców socjalistów hitlerowskich, Sowietów komunistów stalinowskich i WASP-ów masonów angielskich i amerykańskich. Tylko Ojciec Święty i ówczesne Służby Bertonowskie nam sprzyjały. Taka jest prawda o Powstaniu Warszawskim. Wszyscy o tym Powstaniu Warszawskim kłamią - jedynie my, endecy i nieliczni polscy patrioci na Nowym Ekranie piszą prawdę.
    I o tym też powiemy w Berlinie na plenerowej sesji TELEWIZJI NARODOWEJ pod Bramą Brandenburską. Powinniśmy podjąć intensywny dialog z Niemcami na te tematy. Oni są jeszcze bardziej zniewoleni przez WASP-ów i masonerię niż Polacy.
  • >
    Zastanawiałem się skąd Łysiak wziął pomysł na swoje ostatnie teksty w Urze i wychodzi, że z książek Turlejskiej.
  • LESZEK ŻEBROWSKI
    dziękuję za podjęcie tego tematu w aspekcie dokumentów. Wszechogarniające kłamstwo wynikające z hańby i tchórzostwa towarzyszy, którzy zgotowali nam PRL sa aż mdlące od tego odoru zakłamania i bezczelności. Nic ich nie powstrzymuje przed coraz gorszym i bezczelniejszym zakłamywaniem historii. Niestety, robią sie coraz groźniejsi, bo na swoich usługach maja zdeterminowanych tchórzy i sprzedawczyków.
    Jeszcze raz dziękuję za te świadectwa prawdy historycznej.
  • @Łażący Łazarz 11:31:24
    nic dziwnego, ze ci niby Polacy z taką zaciekłoscią bronią się przed prawdą.
    Smutne, ze pomagają w tym pożyteczni idioci, którzy nic nie chcą wiedzieć o prawdziwej historii Polski.
    Smutne i tragiczne jest to, że dajemy przyzwolenie, ażeby sprzedawczycy byli pozytywnymi członkami naszego narodu. Żyli w dostatku i z orderami.
  • @Molier 11:43:36
    http://m.nowyekran.pl/f241f473bdc0c6fe5b85a35e2d4607dc,14,0.jpg
  • Dziwne? niekoniecznie...
    W tym roku obchody kolejnej rocznicy Powstania są już całkiem rozbieżne. Obchody prawdziwe, z udziałem Powstańców i licznych Warszawiaków (ALE TAKŻE WIELU OSÓB PRZYJEZDNYCH, ZNAM TAKIE, KTÓRE ZAWSZE CHCĄ TU BYĆ TEGO DNIA) będą miały miejsce od godz. 17.00, czyli od godziny "W".
    Tzw. czynniki oficjalne odwalają wszystko, co się da, od kilku dni, żeby nie pokazywać się nam na oczy. Gromadzą otoczkę w postaci kilku - kilkunastu osób, wytypowanych i przyciągniętych blaszkami, ale kamery robią z tego "rzut", tłumek i już po ceremonii.
    Na Powązkach boją się gwizdów i buczenia. Nie są to odgłosy pojedyncze, "chuligańskie", jak je opisuje później gadzinowa prasa i takie same media elektroniczne. Jeśli ludzie spontanicznie wygwizdują wrzeszczącego dziada o do dziś nieustalonym wykształceniu, to przecież z jakiegoś powodu.
    NA PRAWDZIWY SZACUNEK TRZEBA SOBIE SOLIDNIE ZASŁUŻYĆ!
    Zasłużyli sobie na to Powstańcy - zarówno Ci, którzy zginęli wówczas w walce, jak i Ci, których później, rannych i jeńców, mordowali Niemcy (tak, Niemcy a nie jacyś enigmatyczni "naziści" - podczas okupacji nie było dla nas "nazistów", tylko Niemcy! oraz ich kolaboranci, np. własowcy, Ukraińcy itp.). Także Ci Powstańcy, których po wojnie dobijali Sowieci i ich miejscowi kolaboranci z PPR-PZPR i UB oraz Informacji Wojskowej.
    I zasługują Ci, którzy jeszcze są pośród nas, dożywają swoich dni, czekając na sprawiedliwość, której nie widać.
    Czy rozliczono tych, którzy przez pół wieku gnębili fizycznie i psychicznie Żołnierzy Niepodległości? Sędziów, prokuratorów, oficerów śledczych? Propagandzistów i łże-literatów w służbie zła?
    Przed chwilą oficjele składali wieńce pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Ludzi mniej, niżby kot napłakał... i nawet tu wielki zgrzyt: w imieniu Sejmu RP był... członek SLD! Czy nie było nikogo, kto zwróciłby na to uwagę, żeby tego dnia schował się do mysiej dziury?!
    Nasza Polska to jest wielka stajnia Augiasza. Czas zacząć sprzątanie.
  • Hańba
    Tragiczne karty naszej historii nie wystarczą. Dzisiaj musimy znosić obecność takich "bohaterów" na pamiątkowych tablicach (nawet szkoły nazwane ich imieniem). Dzieje się tak dlatego, że państwowe koryta oblężone są przez zdegenerowaną mierzwę.
  • BRAWO LESZEK ŻEBROWSKI !!! - NARESZCIE POST O ZBRODNICZYCH KOMUNISTACH !!!
    LESZEK ŻEBROWSKI:
    ".........W Warszawie jest szkoła im. S. Skrypija, autora zbrodniczego planu
    komunistów strzelania do „faszysty polskiego”. Są tablice mu poświęcone.
    W Muzeum Powstania brak jest informacji o AL, jakie prawdziwe zamiary
    miała ta formacja wobec Powstańców.........."
    ==============================================

    Porażająca jest obecna PO-lityczna rzeczywistość w dzisiejszej

    tzw. "wolnej Polsce" czyli Komunie II - w której kontynuuje się

    propagowanie komunistycznych łgarstw o komunistycznych

    zbrodniczych, antypolskich bojówkach podczas IIWŚ

    na usługach ludobójczych sowietów !!!!!
  • SENDECKI !- DAJ SE SIANA I NIE PROFANUJ PAMIĘCI POLSKICH BOHATERÓW !!!!
    Eugeniusz Sendecki:
    "....Wszyscy o tym Powstaniu Warszawskim kłamią - jedynie my, endecy i
    nieliczni polscy patrioci na Nowym Ekranie piszą prawdę.

    I o tym też powiemy w Berlinie na plenerowej sesji TELEWIZJI NARODOWEJ
    pod Bramą Brandenburską. Powinniśmy podjąć intensywny dialog z Niemcami
    na te tematy. Oni są jeszcze bardziej zniewoleni przez WASP-ów i masonerię niż
    Polacy....."
    =========================================

    Daj se siana - nie kompromituj się i nie profanuj pamięci Polskich

    Bohaterów wąchaniem się z ludobójcami i ich potomkami -

    mordercami 200 tysięcy Warszawiaków, którzy to ludobójcy/potomkowie

    do dzisiaj nie przeprosili Polaków za swoje niewyobrażalne zbrodnie

    i nie zadośćuczynili !!!!
  • TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
    TYLKO ŚWINIE I GAMONIE ZASIĄDĄ DZIŚ NA STADIONIE!
  • chyba czas uruchomić projekt pt. "zakazane piosenki"
    //
    SSowiet spaprał sądy, mason media skalał,
    i dlatego właśnie, Polska to już banał :(((

    Naród się obudzi, głośnym głosem wrzaśnie:
    A niech Was POgany jasny Anioł trzaśnie!

    Za sprzedane huty, za opchnięte banki
    Dostaną ITIoci od nas w czoło z bańki!

    Ja już po eksmisji, a ty kawior jadłeś,
    Mówisz - zarobiłeś, ja - że znowu kradłeś!

    A choć tu są pluskwy, śpiewać się nie boję,
    Bo mi mogą tra-la, POdłe "szabes-goje" ;)))
    //

    dla ułatwienia przypominam melodię:
    http://www.youtube.com/watch?v=Bii4ppdiumc
  • Dobry artykuł
    Nawet bardzo dobry. Tylko czemu tak rzadko Pan artykuły pisze? Pisze Pan ciekawie o sprawach ważnych, powinien Pan częściej coś ty publikować
  • @Zbigniew-Grzymski 13:03:12
    Szanowny Panie Zbigniewie
    Bardzo mi miło, że Pan przeszedł ze mną na Ty. Zawsze chciałem Pana poznać. Dziękuję Panu.
    Co do politycznych konsekwencji PW44 to są one jak najbardziej ważne i coraz wyraźniejsze - dla zrozumienia obecności post-neo-komunistów w Naszym Kraju dzisiaj i współczesnego dialogu międzynarodowego z udziałem Niemiec. Ze wszystkich czterech politycznych potęg penetrujących polską rzeczywistość należy wyróżnić dzisiaj niemiecką i post-sowiecką (rosyjską) ale nie można zapomnieć o WASP-owskiej i watykańskiej. Niech Pan zwróci uwagę, że arcybiskup wschodniej połowy Warszawy daje piękny przykład i organizacyjnie sprawnie zachęca do słusznego chrześcijańskiego oporu wobec profanacji tego dnia przez żydowską śpiewaczkę wyznania kabalistycznego. W tej sprawie Służby Bertone pozwoliły polskim księżom działać zgodnie z polskim interesem narodowym - i chwała im za to. Pro-WASP-owskie działania show-biznesowe miejmy nadzieję, że tego dnia poniosą klęskę.
    Brawo Hozer! Brawo my, Polacy!
  • @sosenkowski 13:31:28
    http://www.youtube.com/watch?v=YDz4JuvhmYI
  • Powstanie wykrwawiło cały kwiat Polski.
    Stalinowi właśnie oto chodziło i osiągnął cel. Zwolenncy Powstania nie rozumieją, że wysyłanie dzieciaków z butelkami na czołgi to przestępstwo.
  • Szkoda patriotów wysłanych na pewną śmierć.
    Wojna się już kończyła. Patrioci byli potrzebni po wojnie, żeby walczyć z komunizmem, plan Stalina zwyciężył.
  • @Łażący Łazarz 16:09:07
    ZSRR istniał tak długo bo patrioci zginęli w Powstaniu Warszawskim. Skończyła się kasa i ZSRR zdechł. Skończy się kasa i UE też zdechnie. Gdzie patrioci? Większość zginęła w POWSTANIU WARSZAWSKIM.
  • @LESZEK ŻEBROWSKI 12:27:56
    "Jeśli ludzie spontanicznie wygwizdują wrzeszczącego dziada o do dziś nieustalonym wykształceniu, to przecież z jakiegoś powodu."

    Jeżeli ktoś nazywa Władysława Bartoszewskiego, ŻOŁNIERZA POWSTANIA, "wrzeszczącym dziadem", to wystawia sam sobie nienajlepsze świadectwo.

    Po raz pierwszy spotkałem się w sieci z próbą usprawiedliwiania cmentarnego chamstwa.
  • W świetle historii
    Największą tragedią Polski i Polaków jest to, że Powstanie Warszawskie wybuchło o rok za wcześnie.
  • @indris 17:52:37
    Walka w Powstaniu wydaje się być dziwnym faktem w biografii Bartoszewskiego zważywszy na fakt, że kilkanaście lat później pojechał lizać dupska swoim niedawnym wrogom.
    Poza tym Bartoszewski został ponoć ZWOLNIONY z KL Auschwitz. Dobre, nieprawdaż? Podszedł do esesmana, poskarżył się że go głowa boli i dostał wypiskę do domu?
    pozdrawiam
    PS. Miło przeczytać starego znajomego.
  • @indris 17:52:37
    Wprawdzie u mnie jego nazwisko nie padło, ale być może słusznie rozszyfrował Pan daną osobę po charakterystycznych cechach. Jeśli ktoś tylko wrzeszczy i pohukuje na innych, to sam sobie wystawia świadectwo jak najgorsze. Ile lat można żerować na przebrzmiałych zasługach? Jeśli ktoś nazywa osoby o innych poglądach politycznych niż on sam "bydłem", to zwalnia nas z wszelkich norm w określaniu jego osoby - oczywiście uczciwie, bez przypisywania mu tego, czego w nim nie ma. Na przykład wykształcenia, a to jest związane z tytułami naukowymi, którymi posługiwał się przez wiele lat, zanim prawda zaczęła wychodzić na jaw.
    A teraz o "ŻOŁNIERZU POWSTANIA". Wiem, że podczas Powstania był w Warszawie i był w konspiracji. Był na ul. Marszałkowskiej, w miejscu stosunkowo bezpiecznym do końca Powstania (co jest, oczywiście, pojęciem względnym) w nasłuchu radiowym i redakcji jakiegoś peryferyjnego biuletynu. To wszystko. To nie był, za przeproszeniem, np. rotmistrz Witold Pilecki, który też był w Auschwitz (był długo i Niemcy go stamtąd nie zwolnili z powodu... "złego stanu zdrowia"), i też był w Powstaniu, ale cały czas na pierwszej linii frontu, jako walczący dowódca kompanii w walczącym Zgrupowaniu "Chrobry II". Był to jeden z największych i najlepszych oddziałów Powstania!
    Tylko między tymi osobami jest pewna różnica. Ciekawe, czy Pan ją dostrzega... Ja tak i wiem, czym się różni "ŻOŁNIERZ POWSTANIA" od ŻOŁNIERZA POWSTANIA.
  • @Łażący Łazarz 16:09:07
    No widzisz. A w takiej strefie sowieckiej sięgającej do Hamburga Polacy mieli by obszar narodowy nie od Bugu do Odry - lecz od Lwowa do Łaby. Kolej Transsyberyjska wprowadziła by cywilizację łacińską od Europy do Chin a nas by było 70 milionów bogaczy w Europie i Azji, a nie tułających się po świecie gołodupców. Czy Ty nie rozumiesz, że po wyeliminowaniu przez Hitlera z Warszawy obcej narodowo konkurencji osiągnęliśmy my, Polacy tam siłę przemożną? Wystarczyło POCZEKAĆ dwanaście lat - i w 1956-tym aksamitna rewolucja warszawska umocniła by polskie panowanie w Europie. Chłopie, Ty się musisz nauczyć kalkulować!
    :)
  • @Eugeniusz Sendecki 12:20:11
    Pan to chyba nie z tego świata - panie Sandecki. Śpiewa pan głosem pseudo-NDecji i nawet sobie nie wyobraża, ze gdyby R.Dmowski powstał z grobu, to pogoniłby was do diabła.

    Panu się marzy kariera, kosztem niepodległosci i oby tylko nie nadstawić karku dla dobra OJCZYZNY.
    Podobnie było podczs zaborów. NDecja miała się dobrze, jak paczki w maśle i miała nawet swojego przedstawiciela w okupanta Parlamencie.
    Dopiero Piłsudski pokrzyzował wam szyki, pogonił wam kota i tu zaczęło się wasze ujadanie - które trwa do dzisiaj.
    Panie Sandecki, czemu nazywa pan siebie patriotą, skoro jest pan pospolitym ZDRAJCĄ.
  • @zdenekseta 18:52:22 - Szanowny Panie - odsylem Pana na nauki do Generala Grudniewskiego
    Pan powinien się nauczyć, że najważniejsza w działaniach biznesowych jest stopa zysku. My, Polacy w 1944-tym mieliśmy Trzech Wrogów - WASP-ów, Niemców i Sowiety. Nasz rząd od roku 1926-go był podległy WASP-om. To jest bardzo ważne - żeby Pan zapamiętał. My, Polacy nie utraciliśmy niepodległości w roku 1939-tym ale - w wyniku masońskiego zamachu stanu w maju 1926. Niech Pan sobie to zapamięta i przyłoży ten klucz do sytuacji doby Powstania Warszawskiego. Rząd londyński (sanacyjnu, masoński, pro-WASP-owski) nie był polski tak samo jak rząd lubelski (sowiecki, stalinowski). Wszystko wtedy pasuje (jak się zrozumie) i się w łepetynie rozjaśnia.
  • @Eugeniusz Sendecki 02:34:59
    Wysyła mnie pan do Szkoły Monitora Polskiego i Wirtualnej Polonii. To daje wiele do myślenia, skąd się bierze u pana tyle podejżliwosci, nienawiści i populistycznego bełkotu.
    To pańskie środowisko, chciałoby pouczać samego Papieża i reformować KK...najbardziej na wzór ruskiej cerkwi i posłuszeństwa obcym wpływom z za Buga. Ta pańska stopa zysku, wdepnęła w psie łajno i ciągnie się za wami ten smród - już od kilku dziesięcioleci.
    Wy więcej robicie szkody dla Polski, niż wszelkie lewactwo, żydzi i masoni razem. To właśnie ta pańska grupa, rozbija prawą strone Polski, wasza głupota i buta - jak i brak wyobraźni, niszczą Polskę od środka.
    Pytam raz jeszcze, gdzie są wasze owoce - pseudokatolicy?
    Co uczyniliście dla Polski i czym sie możecie pochwalić...poza głupotą, sianiem nienawiści i kłamstwa?
    Gdyby nawet, dał wam władzę za darmo, bez żadnych wyborów, to rozsprzedacie Polskę dla własnych interesów i kariery. Wam nie zależy na wolnej i niepodległej Polsce, wam zależy na prywatnej karierze. Wy chętnie służycie obcym.
    Okrzykneliscie się prawicą i patriotami, a wspólny interes łączy was z lewactwem, targowicą i zdrajcami.
    To wam - potrzeba jasności w łepetynach...panie Sendecki.
  • @zdenekseta 04:31:08
    Szanowny Panie "zdenekseta"
    Owszem, znam Panów z Monitora Polskiego i Wirtualnej Polonii - i nie wiem skąd w Panu tyle nienawiści do nich? Robia pozytywne dzieła dla naszej udręczonej Ojczyzny i Polaków w świecie i chwała im za to.
    Co do meritum - to się Pan myli personalnie, bo ja wysyłam Pana do Generał Grudniewskiego, który jest zupełnie innym panem, jest starszy stopniem od Włodzimierza Kulińskiego i Marka Podleckiego, pracuje w innych przestrzeniach, jest super kolegą i ma dorobek. Pan Grudniewski przyczynił się do uwłaszczenia rodzin polskich wojskowych z LWP/WP mieniem mieszkaniowym w czasach po-okrągłostołowych. Gdyby nie on - setki tysięcy polskich rodzin znalazło by się na bruku. To jest osiągnięcie wielkie, kształtujące byt narodu. Zobaczy Pan - my jeszcze odbudujemy polską armię i nasz naród będzie żył bezpiecznie.
    Mam do Pana kategoryczną prośbę, aby się Pan z nami pogodził. Polska od Was tego żąda, anonimowy oficerze frontu ideologicznego o pseudonimie "zdenekseta", zrozumiano ?!?!
    No widzicie, a zatem teraz się zameldujcie u Generała i podejmijcie jakieś sensowne ruchy pod polską komendą, a nie jak ten samotny wilk na stepie wyjęcy.
  • @Eugeniusz Sendecki 09:14:06
    Ma pan nosa – panie Sendecki - wyczuł pan we mnie oficera. Szkoda tylko, że wlasnego smrodu nie jest pan w stanie wyczuć.
    Wracając do pana generała - zbyteczne było jego dzieło. Myślę, że nie muszę nikomu przypominać, że oficerowie LWP mieli przyzwolenie innych generałów (Kiszczaka i Jaruzelskiego) i uwałaszczyli się bez pomocy pana Grudniewskiwgo. Chociaż bardzo możliwe, że się mylę w ocenie pana Grudniewskiego i należy przypuszczać, że pan generał Grudniewski, również brał udział w rozkradaniu Polski przez oficerów LWP... Czy o tym osiągnięciu chciał pan mnie poinformować – panie Sendecki,?
    Panie Sendecki, czy pan czuje ten skmód - jaki się za wami ciągnie... Śmierdzi tu trochę Leszkiem Bublem.

OSTATNIE POSTY

więcej
  • MEDIA

    POLECAM SWĄ NOWĄ KSIĄŻKĘ

    "Mity przeciwko Polsce. Żydzi, Polacy, komunizm 1939-2012" - już od dziś na Targach Książki. Jest to wybór artykułów z tygodnika "Nasza Polska" z kilkunastu lat. Wszystko aktualne, niestety, niekiedy jeszcze bardziej niż w czasie ich publikacji. czytaj więcej

  • POLITYKA - ŚWIAT

    DRAPANIE NASZYCH SUMIEŃ (1)

    A to „Sąsiedzi” a to „Pokłosie”. Jak nie kijem nas, to batem. Zawsze nadstawiamy tę część ciała, która jest najbardziej wrażliwa. Warto zdobyć się na wysiłek, wyrwać bat z brudnych łap napastnika i walnąć na odlew! Nie do przemocy wzywam, do obrony! czytaj więcej

  • MEDIA

    GOEBBELSZCZYZNA, czyli kłamcie, kłamcie…

    Marszu Polaków nic już nie zatrzyma, nawet oficjalna goebbelszczyzna. Będą coraz częstsze i pomaszerują nie tylko w Warszawie. Wszędzie jesteśmy tacy sami, tego samego chcemy, choć różne drogi prowadzą nas do celu. A ten jest jeden. To NIEPODLEGŁOŚĆ. czytaj więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30